// NeLL w Unikatowej Galerii //

Aby nagrać NeLL pojechaliśmy do Chorzowa. Bez uprzedniego zapoznania się z mapą pobłądziliśmy troszkę, mając okazję przyjrzeć się zabytkowej architekturze tego miasta. Celem miała być galeria Unikat, którą wypatrzyliśmy po kilku minutach marszu ul. Wolności. Piękna kamienica, a wnętrze galerii, jak to przystało na galerię, ciekawe i artystyczne. Pokazano nam pomieszczenie w którym mieliśmy nagrać sesję. Przypominało ono troszkę kuchnię śląską z lat powojennych. IMG_6250

Zespół przygotował się wspaniale, basista na potrzeby sesji zabrał ze sobą kontrabas. Po kilku próbach i chwili przygotowań nagraliśmy wersję prawidłową. NeLL jednakże wskutek rozegrania chciał grać dalej i wokalista Bartek zasugerował wersję bałkańską „Dead horse my friend”, która wyszła niesamowicie zabawnie :). Następnie padały sugestie na kolejne wersje – pojawiła się m.in. po śląsku (można sobie wyobrazić jaki nastrój w związku z tym panował wśród nas :D, było bardzo wesoło) oraz po niemiecku. Niezwykła energia i pasja biła od NeLL od samego początku. Niewymuszony, zupełnie bezpretensjonalny sposób przekazu muzyki to coś niesamowitego. Jakbyśmy byli świadkami jam session, w którym grają najlepsi przyjaciele, którzy uwielbiają wspólnie muzykować. Musimy przyznać, że niektóre zespoły do tego stopnia „zawodowo” traktują granie, że tracą całą radość, a wszystko co robią jest smutne i wymuszone. A przecież sztuka nie jest za karę. Bez większych przeszkód, nucąc pod nosem „Dead horse my friend… i know you don’t…” wróciliśmy do Katowic.

Czemu NeLL?

Zapoznaliśmy się z NeLL „uszowo” już chyba sześć lat temu, kiedy zespół ten brał udział w programie Pawła Stalmacha z radiowej Trójki „Offensywa”. Wtedy powstała płyta o tej nazwie, oraz trasa koncertowa na której grały wyróżnione zespoły polskiej sceny offowej, przy czym zarówno mieliśmy do czynienia z płytą jak i w katowickim Cogitaturze byliśmy na koncercie. Co nas wtedy uderzyło? Świeżość grania, brzmienie zdecydowanie dalekie rodzimej scenie ówczesnej muzyki gitarowej, bardziej, zdecydowanie, czerpiące z zachodnich źródeł. Potem przez lata było o nich cicho, aż do momentu, kiedy nawiązaliśmy kontakt z Bartkiem, wokalistą i dowiedzieliśmy się, że zespół pod koniec 2011 roku nagrał znakomitą, zupełnie nie wypromowaną płytę.  Zatem dlaczego kompletnie o nim nie słychać? Zdecydowanie trzeba to zmienić!

Alternatywa alternatywą, ale NeLL już naprawdę mógłby wyjść z podziemia :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s