Kopalnia muzyki: Samuel Baron – „Bootleg man”

Wykopujemy specjalnie dla Was wartą uwagi „hiper-alternatywę” z najgłębszych zakamarków podziemi śląskiej sceny muzycznej.

1239590_568437223218752_1120552692_nPsychodeliczny folk to taki specyficzny gatunek, który zawiera elementy amerykańskiego folku lat 30, późniejszej fali lat 60 i muzyki psychodelicznej następnego dziesięciolecia. Do artystów, których można określić tym mianem zalicza się Samuel Baron, którego pierwszy bootleg, zatytułowany „Bootleg man” jest jednym z niewielu wyrazistych przykładów jak może zabrzmieć tego typu muzyka. Powolna, głeboka i bardzo brudna. Nie są to dźwięki miłe dla perfekcjonistów i zwolenników sterylnego studyjnego brzmienia, ale z całą pewnością dla tych, którzy kochają stare taśmy magnetofonowe lub winyle. Wyraźnie słychać inspiracje twórczością Johna Lennona, podobieństwo głosu Samuela do legendy z The Beatles szczególnie widoczne jest w utworze „Will you touch me” (jest to jedyny cover, nota bene Yoko Ono).

Urok dawnych lat zaklęty jest w wyrazistych melodiach – dawniej to przecież melodia była w utworze najważniejsza, dzisiaj jej miejsce zajął rytm – są one smutne, rzewne i dziwne, wyrażone przede wszystkim śpiewem, ale także zmiennym klimatem partii gitarowych. Słychać kaszel, pomyłki, ale zupełnie nie przeszkadza to w odbiorze bootlega. Jestem zdania, że w czasach kiedy muzyk nie musi potrafić grać, a ścieżki instrumentu wyrównywane są komputerowo, Samuel brzmi wiarygodnie i prawdziwie. Wytrawny słuchacz starych winyli wie, że jeszcze w latach 60 wiele zespołów nagrywanych w studio rozmawiało podczas nagrań, co było rejestrowane (słychać to np. na pierwszych płytach Fleetwood Mac a także Grateful Dead).

Spośród wszystkich utworów z „Bootleg mana” zdecydowanie moim ulubionym jest „No title” – najdłuższy i najbardziej szlachetny. „Sam last blues” jest podróżą w czasie, a „Love moon” jako jeden z niewielu klaruje się jako spójna wpadająca w ucho piosenka, której nie powstydziłby się chyba żaden z wielkich twórców połowy ubiegłego wieku. Ten utwór jest najmniej psychodeliczny.

To interesujące dzieło muzyczne powinno dotrzeć do szerokiego grona łowców wyjątkowych artystów alternatywnych inspirujących się bluesem, rock’n’rollem i folkiem.

GRACIE ALTERNATYWĘ? MOŻEMY O WAS NAPISAĆ! silesiavideosession@gmail.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s